wtorek, 17 maja 2011

#6 Do your best!

English :
Hi, I heard that tomorrow you're finally writing a test to this class. I want you to know, that we all keep our fingers crossed, so .. do your best !!

Polish :

Podobno jutro zaczynają się testy do klasy dwujęzycznej. Trzymamy kciuki, dajcie z siebie wszytsko !!

niedziela, 15 maja 2011

#5 "Unless we make Christmas an occasion to share our blessings, all the snow in Alaska won't make it >>white<<. "

English :
Christmas, I guess. I loved that time, even so much, I couldn't get a rid of my sadness after all this days, oughh. So, Christmas in my school meant beautiful lights and  giant trees . Everybody was happy, probably because of the free time, but let's say, that because of the celebration. We had our class Christmas Eve on 20th December, and it had to be special. We had taken so many photos, but eventually we were tired of doing that. The best dine was the soup, but shhh, cause that was my mum, who prepared mint cookies ! As you probably guess, the presents were prepared much time before and they were given to people you chose, but it was all a secret. I can say it out loud now - present, which I got, was perfect!! Ewa always knows, how to make people happy, that's true. We also found time to join the School Christmas Fair, where you could buy cakes, Christmas Cards and other decorations.
Our goal was to win the contest and to earn as much money as possible, and I think we did that ..
Everybody enjoyed Christmas, as a prove there are some photos :

OK,OK. I'll add some photos later.

Polish :
Święta,święta ! Bardzo pokochałam ten czas, obawiam się, że aż za bardzo, bo po świętach było mi bardzo tęskno. Święta w mojej szkole równoznaczne były z pięknymi światłami i gigantycznymi drzewami. Wszyscy byli zadowoleni, najprawdopodobniej przez zbliżający się czas wolny, ale powiedzmy, że to przez celebrację. Nasza klasowa wigilia odbyła się 20 grudnia i była niezwykła. Zrobiliśmy mnóóóóóóóóstwo zdjęć, ale w końcu się tym zmęczyliśmy. Najbardziej smakowała mi zupa, ale cicho-sza, bo to moja mama przygotowała ciasteczka miętowe. Jak się domyślacie, prezenty były przygotowane z dużym wyprzedzeniem i otrzymywały je osoby, które wybieraliśmy drogą losu, ale oczywiście wszystko owiane było tajemnicą. Teraz mogę chyba powiedzieć to głośno - mój prezent był wspaniały, Ewa wie, jak uszczęśliwiać ludzi. Znaleźliśmy też chwilkę na uczestnictwo w świątecznym kiermaszu ciast i ozdób. Naszym celem było wygranie konkursu i zarobienie dużej sumy pieniędzy, i chyba nam się to udało! Trochę zdjęć na dowód, że było fantastycznie :


OK, OK. Zdjęcia dodam później, w edicie.

Edit :


poniedziałek, 9 maja 2011

#4 Something more about my freaks .

Our class is incredible. And no, I don't want you to think the same - it's hard to understand for an outsider.
 I love you all, my freaks (I now you're reading that).
I'll publish there some funny texts, but of course some of them might be unintelligent for ya, because the craziest thing about them is the atmosphere, the situation .. nevermind.

"It's not a lesson. It's MATHS"

 M : Have you read Endymion Spring ?
 J : Yep, of course, i liked it
 M : Well, yeah, umm, the cover was great. So pleasant in touch, wasn't it ?
 J : ...

 Teacher : .. and these are role models of this age
 Students : Wow, so you're a role model !
 Teacher : Well, if u look to that from this side, then .. yes
 M : We'll make ya an altar !

 D : Oh my, chicken again !
 P : You don't like chicken, do you ?
 D : Hmm, it depends on my mood

Polish :

Nasza klasa jest wspaniała, ale nikt nie każe Wam się z tym zgodzić, bo trudno zrozumieć to komuś "spoza" . Kocham Was, moje świry (wiem, że to czytacie) !
Zamieszczę tu parę śmiesznych tekstów, choć niektóre mogą wydać Wam się nielogiczne .. nieważne.

"To nie lekcja. To MATMA."

M : Czytałeś Endymiona Springa ?
 J : Jasne, bardzo mi się podobał.
M : Hmm, cóż, okładka była świetna ! Taka miła w dotyku i w ogóle..
 J : ...

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------






sobota, 7 maja 2011

#3 Subjects in English  - Where there is a will there`s a way.

English ;

The main reason I focused on this class where subjects in English. It appeared very interesting to me, because I was scared that I would be bored in an ordinary school. The first lessons were OK. The teachers were trying to speak slowly without any difficult expressions, but even then some of my new classmates doubted it. I think they were scared they could loose all self-confidence in each subject (which they scored in Primary School), what would be an red alert : something's not good. But, come on, they do say, that the devil is not so black as he is painted !
And it's totally true !
Biology in English ? The only thing you have to do, is to know some words, which are often used ! And I recommend studying before the short tests, it's a piece of cake to get good marks from them and to score points. Chemistry ? I won't tell you a lot, cause honestly, chemistry is my weak point .  Some tools' names, elements' names, some reactions' names.
Maths is really easy in the beginning, but
(not so luckily for you, haha) it will become more difficult. Words like "perpendicular" , "pentagon" , "even and odd", will become your everyday rutine. The key to success is to revise and study in time. The first test in English was probably Chemistry, it's hard to remember . We weren't surprised at all, everything was taken from the lessons.
So, once more, I assure - THERE IS NOTHING TO WORRY ABOUT !

Polski :

Głównym powodem, dla którego skupiłam się na klasie dwujęzycznej były przedmioty ścisłe w języku angielskim. Wydawało mi się to bardzo ciekawe, ponieważ obawiałam się, że w normalnej szkole bym się nudziła (nie przepadam za nauką). Pierwsze lekcje były w porządku, nauczyciele mówili wolno, starając się uniknąć trudnych ekspresji. Ale nawet wtedy, niektórzy moi nowi koledzy i koleżanki mieli wątpliwości . Pewnie bali się, że zgubię całą pewność siebie i swobodę w danym przedmiocie (którą zdobyli zresztą w szkole podstawowej), co byłoby swoistym alarmem : coś jest nie tak ..
Ale nie zadręczajmy się już tym, nie taki diabeł straszny, jak go malują !
Biologia po angielsku to kwestia zapoznania się z często używanymi słówkami i powtórki i nauka na czas przed każdą kartkówką, bo bardzo łatwo dostać z nich dobre oceny i zdobywać punkty. O chemii nie powiem Wam wiele, bo to moja pięta achillesowa, ale nie zdziwię Was tym, że są to nazwy przyrządów, nazwy pierwiastków oraz nazwy reakcji. Matematyka na początku jest łatwa, lecz (na nieszczęście dla Was, haha) z czasem staje się coraz trudniejsza, a specjalistyczne słownictwo stanie się waszą codziennością i nie jeden raz spędzi Wam sen z powiek..
Pierwszym testem po angielsku była chyba chemia, nie pamiętam już. Wiem tylko, że nie byliśmy zdziwieni tym, co się tam pojawiło - wszystko było wzięte z lekcji.
Zapewniam, jeśli chodzi o przedmioty po angielsku, nie ma się czym martwić !
The first test in English was probably Chemistry, it's hard to remember . We weren't surprised at all, everything was taken from the lessons.
So, once more, I assure - THERE IS NOTHING TO WORRY ABOUT !

wtorek, 3 maja 2011

#2 First days of school and a big disappointment

English :


Hello again. I'll go straight to the title. The best thing about September was the intergrating meeting in Wisła. We planned to go there on 2nd of September (Thursday) and stay there till Saturday, but because of the lovely weather of duck we could go nowhere and we had to study at school. We tried to complain, but eventually we gave up. Luckily for us, we got there on 6th of September and this time the weather was really great. I found that there are 30 people in my class! That's a lot! You just won't guess, how many boys were there ... Only 8 boys, so as you can imagine, they've been staying together for the first days. Actually, I enjoyed the trip, the accommodation was OK, my new friends were a bit crazy
(of course in the positive way)  and I wasn't sick when I got back home, but that was probably because of the fresh, mountain air. Oh, the last thing - as everybody was tired after the mountain ascent, I have to remind you one thing : take a pair of good shoes and your smile on your face. That's the recipe for a fantastic weekend!


Polish :


Witam ponownie. Jak zwykle, zacznę od początku. Największą atrakcją września było spotkanie integracyjne w Wiśle. Planowaliśmy pojechać tam 2 września w czwartek i zostać do soboty,ale z powody pogody pod psem nie udaliśmy się nigdzie i musieliśmy zostać w szkole. Próbowaliśmy uciążliwie narzekać, ale w końcu daliśmy za wygraną. Na szczęście, dostaliśmy się do Wisły 6 września i wtedy już pogoda była ładna. Zorientowałam się, że w mojej klasie jest 30 osób! Ale naprawdę, nie mogłam uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyłam tylko ośmiu chłopców. Na początku starali się trzymać razem i tworzyć zgraną grupę. Właściwie, wycieczka mi się podobała, zakwaterowanie było w porządku, moje nowe koleżanki okazały się szalone i - co najważniejsze - nie byłam chora po powrocie , ale to zapewne z powodu tego świeżego, górskiego powietrza. Oh, zapomniałabym - wszyscy umierali po wejściu na szczyt, więc polecam wzięcie dobrych butów i uśmiechu. Wtedy nie ma szans, by wyjazd się nie udał.




In addition / W dodatku :

Here are some pics of the place where we stayed in Wisla.

Trochę zdjęć miejsca, w którym nocowaliśmy w Wiśle.


#1 Introduction

English :
Welcome to the official chronicle of our incredible class - 1a.
I've got a lot of things to say, but obviously I'll begin with the most important ones. My name is Matylda and fortunately I attend the bilingual class. The aim of this chronicles (actually blog as we live in XXI century, don't we ?) is to make you understand how many opportunities are hidden behind a phrase bilingual class. So, may I invite you into our world ? I hope you'll read that with interest and pleasure.
First of all I have to tell you that joining this class isn't as difficult as it could appear. What you have to do is to write only two tests, but to read about these tests click here
But to show you a little bit more, I'll write how it was with us.
As a matter of fact, I wasn't scared at all. I assure, there's nothing to worry about. On 20th of May we were taken to a big classroom, where we were given a test. A good thing was that after a couple of minutes we heard something beautiful. Two little birds were singing in an incredible way, what cheered everybody up. Two days after that we obtained the results.. I was in !! In June we were invited to listen about this class and other less important, formal things. I remember, that day everybody was chilled out ;)
In the next post, I'll write about the first school days. 


Polish :
Miło mi powitać na oficjalnej kronice klasy 1a.
Jako że mam wiele do napisania, zacznę od najważniejszych rzeczy. Nazywam się Matylda i uczęszczam do klasy dwujęzycznej. Celem tej kroniki (właściwie bloga, bo tak będzie wygodniej) jest przedstawienie wszystkich zalet schowanych za frazą "dwujęzyczna" i oczywiście opisanie naszego żywotu w tej klasie. Więc zapraszam Was do naszego świata! Mam nadzieję, że lektura sprawi wam przyjemność, a także zaciekawi. Na początku pocieszę Was, że dostanie się do tej klasy nie jest takie trudne, na jakie wygląda. Jedyne, co musicie zrobić, to  napisać tylko dwa testy, ale o więcej o nich tutaj. Żeby przybliżyć Wam całą tę sytuację, napiszę jak było to z nami. Tak naprawdę, wcale się nie bałam. Zapewniam - nie ma się o co martwić, to nic strasznego! 20 maja pisaliśmy test w dużej sali. Miłym akcentem było to, że po paru minutach usłyszeliśmy coś pięknego. Dwa małe ptaszki śpiewały pięknie w oknie, co podniosło na duchu wszystkich bez wyjątku. Dwa dni potem dostaliśmy wyniki .. Dostałam się. W czerwcu zostaliśmy zaproszeni, by wysłuchać mowy o klasie i paru innych, mniej ważnych rzeczy. Pamiętam dobrze - tego dnia wszyscy byli zrelaskowani. 
To już koniec, w następnym poście postaram się opisać pierwsze dni w szkole.